piątek, 26 października 2012

Ach ten październik!!!



W tym roku październik był naprawdę piękny!
Kończy się a ja czuję ogromy niedosyt! Takich październików mi trzeba!!!
Pięknych i kolorowych.
Z początku spokojnie wszystko żółkło i z każdym dniem ogród stawał się coraz bardziej złoty.





A jak złoty to i rubinowy....




Ale nie przestał być kwiatowy ( choć zaliczyliśmy wczesny przymrozek)






A mimo to wszystko było jesiennie i nostalgicznie ...



Nie chcę zaśmiecać tego postu zbędnymi słowami bo zdjęcia mówią same za siebie. Ale tak naprawdę nie oddają w pełni urody miesiąca. Nie potrafiłam uchwycić tej całej magii i kolorów jakie przybrał ogród. Nie wiem czy zabrakło mi umiejętności czy też urok wisiał w powietrzu i był nieuchwytny?
Ale wiem jedno nie co roku jest tak pięknie i barwnie. Największą niespodzianką były w tym roku jesiony wyniosłe, które zazwyczaj gubią liście bez zbędnej zmiany koloru a tym razem zaszalały.



A ja jesiony dały popis to inne drzewa nie mogły być gorsze i zrobiło się tak barwnie, nawet w ogrodzie północnym, który zazwyczaj jest stonowany o każdej porze roku.










Ogród zachodni i okolice stawu podkowy jak co roku pięknie się wystroiły w jesienne kolory





 





Ogród południowy pozornie też w modnej żółci...


ale tak naprawdę na lilaróż ;)




Ogród Oranżerii







A początku miesiąca było nawet bardzo kolorowo, ale niestety otwarte powierzchnie przyciągają chłody i kosmos dotrwał tylko do pierwszej połowy miesiąca.


Rabata też szybko straciła kolory....
Nie wygląda to fajnie, trochę taki śmietnik się zrobił ale jestem pod wrażeniem że i tak jest nie najbrzydziej jak na październik.


Wewnątrz budynku kolory, jedyne słuszne o tej porze, nie ma szpary którą by nie wdarła się jesień.



Nawet dzikie knieje w jesiennych kolorach



Trochę się tych zdjęć nazbierało, ale trudno mi było odmówić sobie umieszczenia ich wszystkich. To już tak jest jak sobie człowiek narobi blogowych zaległości i sam nie wie czy ma pisać o tym co było, jest, czy o tym co mu akurat wpada do głowy. A każdy pokój ogrodowy, tej pięknej jesienni, jest wart uwagi.

16 komentarzy:

  1. Piękna, październikowa fotorelacja. Takich październików chcę. Gdy pogoda dopisze, ten miesiąc staje się magiczny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda jak mamy złotą polską jesień to naprawdę magiczny i piękny miesiąc. Jeden minus to pierwsze przymrozki które zawsze zabierają trochę piękna tej jesieni!

      Usuń
  2. Październik u Ciebie wystroił się w piękne kolory. Nawet te widoki z mgłą są fantastyczne. Rzeczywiście w tym roku dopisała pogoda, dużo drzew zdążyło się przebarwić, astry dodają barw na rabatach, pięknie u Ciebie jest :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Tak mieliśmy ładną pogodę i było dość sucho i pewnie dlatego tak się udała ta barwna jesień. Naprawdę jak rzadko! I astry faktycznie w tym roku dopisały!

      Usuń
  3. to u mnie zimniej :( marcinki to kwitną jakoś mizernie :( Twoje są fantastyczne :))
    widać, że znowu się napracowałaś :) donice już poustawiane do schowania :) w oranżerii sprzęt już pochowany :)
    oj pięknie u Ciebie, pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!!
      No tak u mnie już przygotowania do zimy! I po dzisiejszej aurze widać że to był słuszny ruch! A oranżeria to jeszcze nie tknięta! Muszę z niej wszystkie doniczki wynieść ...to jeszcze multum pracy...
      W sumie mamy jesień w pełni ;)

      Usuń
  4. och, ach, ten październik i wszyyystko! piękne aksamitkowe pole.
    Wreszcie uczciwie nadrobiłam zaległości w czytaniu ciebie i muszę powiedzieć, że pięknie się twój ogród rozwija i ty w nim, i widać ogrom pracy, i efekty. Rzadko komentuję, ale te twoje posty takie długie i bogate w wydarzenia, że czasem tracę wątek-p co nie znaczy, że nie podziwiam niezmiennie. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aksamitkowym polu będę jeszcze pisać ;) Bo nadrabiam letni brak czasu i niestety dlatego posty długie....za długie. Teraz będzie konkretniej ;) A ogród się rozwija oj rozwija ...

      Usuń
  5. Podziwiam, podziwiam, podziwiam :)))
    Jak Ty to wszystko ogarniasz, ogród, no ogrody, oranżeria. Wszystko dopilnowane, zadbane.
    Oranżeria cudowna, i te rośliny w niej ...jak w tropikach takie bujne. Ale sprzątania nie zazdroszczę :)))
    Zdjęcia z oranżerii i z przed mogłabym oglądać bez umiaru. Jeśli można to poproszę o zbliżenie figurki, która jest przed oranżerią, tej na ścianie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nikt mi nie zazdrości sprzątania ;))) w tym roku będzie sporo pracy...ale to materiał na cały post ;)
      Na ścianie nie ma żadnej figurki, są zabaweczki wiszące na drzwiach WC oraz damesa na środku patio i to na razie wszystko ;) ale postaram się to zmienić!

      Usuń
  6. E, okulary się kłaniają :)))
    Tak się dobrze przyjrzałam ... i sama nie wiem co tam jest ... w szybie coś się odbija :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. a tak przyglądam się Twojemu ogrodowi i wypatrzyłam, że coś się u Ciebie niebieszczy w duecie z marcinkami. Co to takiego? Nie poznaję. Zdjęcie wcześniej niż motyle. Czyżby to był jakiś przetacznik? ale one już dawno powinny przekwitnąć ... hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szałwia omączona :) to jednoroczny gatunek do siania z nasion. Pierwszy raz ją miałam w tym roku. I naprawdę fajna jest ;) akurat dwa razy są jej zdjęcia "nad marcinkami"

      Usuń
  8. Piękny ogród, ale oranżeria jest zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, to jest wspaniały ogród! Widać tam pracę co najmniej dwóch pokoleń. Wszystko wymaga czasu:) Czekamy na fotorelację wiosenną;)

    OdpowiedzUsuń