środa, 23 lutego 2011

Ogród wielu pokoi czyli słów kilka o podziale przestrzeni

Jak to już bywa w większych ogrodach przestrzeń kolejnych miejsc z czasem zyskała nazwy. To dość naturalne kiedy miejsca te różnią się od siebie i co więcej są od siebie znacząco oddalone.W takiej sytuacji powiedzenie idę do ogrodu ma raczej mało informacyjny charakter...
Kiedy byłam mała a ogród kompletnie dziki nazwy te niewiele miały wspólnego ze sztuką ogrodową  i tak dla przykładu miałam miejsce o nazwie "miejsce w którym pomidor wpadł przez serwetkę do herbaty" (co zresztą opisywało faktyczny wypadek pewnego pomidora i herbaty) oraz "miejsce w którym ktoś nie posprzątał po obiedzie" które to znajdowało się obok nory w starym jesionie wokoło której leżało zawsze sporo kostek i piór,bo widać gospodarzowi nory musiało to odpowiadać.
Dziś ogród podzielony jest na północny, południowy, zachodni, ogród oranżerii, i ogród wokół spichrza, a jego centrum zajmuje dwór. To bardzo naturalny podział gdyż dom leży dokładnie na osi wschód-zachód. Promień słońca zachodzącego w czasie zrównania dnia z nocą przechodzi przez amfiladę pokoi i kończy bieg na wschodniej ścianie (gdzie akurat nie ma okna) ten magiczny widok to moment na jaki czeka się z niecierpliwością pół roku.  Zazwyczaj udaje się go zaobserwować w marcu o ile nie pada. We wrześniu pewnym zakłóceniem w spektaklu są liście na drzewach które rozpraszają promień.
Ale wracając do podziału to od frontu dworu znajduje się Ogród Północny podzielony na Gazon Podjazdowy i Ogród Różany za domem zaś Ogród Południowy. Ten zaś składa się z Tarasu Południowego i Oka Trawnika.
Z boku domu od wschodu jest kawałek sadu a od zachodu Alejka do Powozowni, Rabata Skarpa, Park zwany Wyspą otoczony przez Staw w kształcie podkowy zwany od tego kształtu Podkową oraz Rabaty nad Podkową.
Idąc dalej Alejką do Powozowni w kierunku południowym na jej "szarym końcu" znajduje się tzw Oranżeria a wokół niej ogród oranżerii i Patio. To najmłodsza część ogrodu i chyba najbardziej kwiatowa.
To tak słowem wstępu przed szczegółowym rozpoznaniem terenu.

1 komentarz:

  1. Przeczytałam wszystko co znalazłam w tym blogu i na linkach umieszczonych na stronie. Doceniam trud, pracę, zapał i miłość włożone w takie miejsce. Znam dosłowne znaczenie słów: wszystko zrobić samemu. Każdemu przypada jakiś kawałek ziemi do życia. Tobie przypadł Moczarowy Ogród z przepięknymi zabudowaniami. Ja mieszkam w małym ogrodzie ze starym domkiem i ciągle szukam kolejnego miejsca. Zajmuję się odnawianiem starych drewnianych domów i hobbystycznie stolarstwem :)
    Będę po cichu przyglądać się dalszym losom Moczarowego Ogrodu, może czasem zamieszczę jakiś komentarz. Nie jestem dziennikarką i nigdzie nie opublikuję artykułu o pięknie Moczarowego Ogrodu. Ponieważ jednak pałam miłością wielką do parków, ogrodów i starych domów, to wydaje mi się, że jest oczywiste, że jestem nim oczarowana, chłonę co mogę i podziwiam
    Pozdrawiam serdecznie
    Aneta

    OdpowiedzUsuń