wtorek, 1 marca 2011

Bezludna Wyspa i podbój "dzikiego zachodu". Ogród Zachodni

Poruszając się po mapie terenu przekraczamy kolejne granice. Kolejnym ogrodem który czeka tuż za rogiem to Ogród Zachodni. W przeciwieństwie do poprzedniego nie jest tak jednorodny, w sumie nawet nie posiada jako takiego trawnika i pojawiają się w nim rabaty bylinowe.
Ale zacznijmy po kolei. Spod domu idąc prosto przed siebie, mijając wiekowy kasztanowiec biały a obok niego spichlerz, natrafiamy na pierwszą wodę Moczarowego ogrodu czyli staw Podkowę. Staw ten to efektowne starorzecze, składające się z dwóch szerszych oczek połączonych 12 metrowej szerokości kanałem. Czyli całkiem spory zbiornik o bagiennym charakterze okalający całkiem spory kawałek ziemi zwany wyspą. Wyspa to tak naprawdę półwysep połączony wąskim przesmykiem z lądem, a od drugiego jej brzegu okolony korytem rzeki. Dawniej wyspa mieściła park dworski (co również widnieje na starej mapie) Niestety park ten nie dotrwał do czasów mojej pamięci (postaram się kiedyś opisać jego historię) Na wyspie ostało się jednak kilka starych okazów pięknych drzew, jesiony, lipy, świerk, i piękny kasztanowiec zwany "księżniczką"
W 1997 roku jako pierwszą swoją działalność ogrodniczą zabrałam się za przywrócenie dawnego charakteru tego miejsca. I tak wyspa która wtedy przypominała jałowy step w centralnej swojej części, została wzbogacona o liczne krzewy bzów lilaków i drzew w tym grabów, lip, brzóz, kasztanowców. Z czasem dosadzone zostały też sosny czarne, buki, wiąz i jawor oliwnik oraz na końcu wyrośnięty dąb o imieniu Bruno na cześć mojej obrony pracy magisterskiej.
Rośliny rosły z początku bardzo słabo i niechętnie, długo kolonizując niekorzystny i suchy grunt aż do momentu kiedy wszystko po prostu wystrzeliło w górę.
Na środku wyspy stoi też wiatka z długim stołem wokół którego czasem organizowane są różne imprezy ogrodowe. Za wyspą rozciąga się widok na stawy i istny dziki zachód gdzie króluje bujność przyrody i nieposkromiona zieloność. Tak więc wyspa i rosnący na niej młody park to ostatni bastion ogrodu przed rozległymi obszarami naturalnego krajobrazu. Zresztą często i sama wyspa wymyka mi się spod kontroli i zarasta bujnie po pas różnymi gatunkami traw, zółtymi dziewannami i nawłocią, niebiesko kwitnącą cykorią i białym krwawnikiem, tworząc wielką barwną łąkę kwietną....aż szkoda ją kosić.

Widok ogólny od stawu
Image and video hosting by TinyPic
Zejście do mostku i widok na ogród północny z mostku
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

mostek
Image and video hosting by TinyPic

wyspa
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

szpaler bzowy
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

przesmyk
Image and video hosting by TinyPic

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza