wtorek, 10 stycznia 2012

Spacer po ogrodzie o różnych porach roku.


Zawsze chciałam mieć ogród atrakcyjny o każdej porze roku, taka utopijna wizja, chyba każdy ogrodnik ma takie marzenia. W naszym klimacie jest to dość trudne bo przez prawie pół roku pogoda nas nie rozpieszcza. Mamy długi okres pozbawiony roślinnej wegetacji. O ile zima jest normalna, to w czasie mrozów życie zamiera i nawet rośliny zimozielone tracą dużo na atrakcyjności, bo albo musimy je nakryć i ocieniać, albo zmieniają kolor. Jeśli zaś, jest łagodna, ziemia nie zmarznie wtedy w ogrodzie pojawiają się zimowe kwiaty, a na pierwszy plan wychodzą faktury i kształty rosnących w nim roślin. Ale nie ma co ukrywać w porównaniu z krajami zachodniej Europy oferta atrakcyjnych o tej porze zieloności jest dość uboga.
Aby kompozycja była ozdobna przez cały rok musi być bardzo bogata i zawierać różne elementy. Ale takie ogrody są też bardzo wymagające. Czym więcej roślin w nich rośnie, tym więcej z nimi pracy.  Moczarowisko ma tą przewagę kompozycyjną że jego główny szkielet tworzy okazały stary drzewostan, będący tłem dla całej reszty.
Swego czasu zostałam zapytana, kiedy ogród jest najpiękniejszy i mój rozmówca był bardzo zdziwiony że nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Bo o każdej porze roku jest coś czego nie ma w innej. Pokusiłam się więc o dokonanie recenzji "ogrodu" w różnych porach roku. 
Zima okres pozornie nieciekawy.
Grudzień, Styczeń, Luty
Pierwszy pełny miesiąc kalendarzowej zimy to zazwyczaj okres w którym ogród przybiera śniegową pierzynkę.
Śnieg to idealny materiał maskujący. Ogród skąpany z białym puchu odsłania swój parkowy charakter. Jest wtedy czysty i uładzony. Widać dokładnie założenie parkowe, na pierwszy plan wychodzą potężne drzewa stanowiące trzon ogrodu. Kiedy warstwa śniegu jest ciut większa na nich skupia się cała uwaga. To dobry moment by zobaczyć ogród w surowej postaci, niezaburzony kipiącą zielenią. Widać wtedy że teren wokoło dworu nie jest równy i składa się z wzniesień i zagłębień. Klarowny jest też podział na kolejne ogrody i przestrzenie ogrodowe. To wszystko co zakrywa masa zieleni, jest teraz bardzo dobrze widoczne. A jeśli przyjdzie czas dziadka Mroza o zadęciu cukierniczym to już w ogóle robi się bajkowo, bo cała ta skomplikowana plątanina konarów, gałęzi i gałązek oraz całe łany traw i suchych fragmentów bylin pokrywa się lukrową polewą lub cukrową posypką szronu lub szadzi.
Kiedy zima jest łagodniejsza od stycznia można znaleźć kwitnące oczary, podziwiać ciemierniki białe oraz czerwone pędny kęp dereni i dużą zieloną złotlinu w alejce do powozowni. W przyszłości kwitnąć będą jeszcze zimokwiaty oraz kuzynka oczaru Parrocja. Bo staram się sukcesywnie powiększać ilość roślin które o tej porze roku kwitną lub posiadają ozdobne owoce.
W wersji bezśnieżnej


lub pod pierzynką, tak dla przypomnienia byśmy nie zapomnieli jak wygląda takie dziwo jak śnieg ;)



Przedwiośnie
Marzec
Bardzo lubię ten okres w roku. Ogród powoli ożywa. To co niewątpliwie jest o tej porze warte uwagi to łany krokusów na trawniku północnym oraz przebiśniegi w ogrodzie południowym i zachodnim. To dobry moment na spacery wzdłuż rabat na których kwitną ciemierniki orientalne, korsykańskie i czasem już ciemierniki cuchnące. Kolekcja odmian barwnych tych roślin jest w ogrodzie na tyle duża że jest na czym oko zawiesić. Kolejno pojawiają się też: przylaszczki, zawilce i ranniki oraz dalej kwitną oczary i wierzby. Taki spacer w poszukiwaniu oznak wiosny jest naprawdę przyjemny. Poza tym ogród ciągle pozostaje surowy i na pierwszym planie rysują się na nim potężne drzewa ale też krzewy szczególnie iglaste które po zimie stanowią wyspy zieleni. To idealny moment na podziwianie ogromnego jałowca który jest ozdobą trawnika północnego, bo w zimie zazwyczaj kryje go śnieg a w lato odciąga od niego uwagę cała masa innych roślin.





Wiosna
Kwiecień czyli wczesna wiosna w pełni. Ogród zakwita łanami fiołków i kępami narcyzy. Na rabatach bylinowych sporo już kwitnie roślin wczesnowiosennych, no i mamy pierwsze okazałe krzewy obsypane kwiatami czyli forsycje, pigwowce, porzeczkę krwistą oraz całą masę mirabelek całych w bieli. Drzewa powoli się zazieleniają delikatną mgiełką zieleni a w ich koronach odbywają się koncerty ptasie. To jeden z najlepszych momentów w roku na posłuchanie skrzydlatego towarzystwa bo na kwiecień przypada szczyt okresu godowego.






Maj.
Maj to przede wszystkim czas kasztanowców, bzów i głogów. A na rabatach czosnków, kocimięty, wieczornika i konwalii . Z racji że tych roślin w ogrodzie jest sporo lub tak jak kasztanowce są bardzo okazałe to ten okres w pełni upływa pod ich całkowitą dominacją nad resztą zielonej sfery. Po za tym ogród z dnia na dzień nabiera zieleni jak tonący okręt wody choć nie zawsze jest to zieleń "chciana". W każdym kącie coś kwitnie, coś rośnie, coś się wybarwia, a do tego kwitnie sad pełen starych jabłoni.




Lato
Czerwiec.
Czerwiec jest okrzyknięty miesiącem róż, jaśminowców i rabat bylinowych.
To najlepszy czas na spacery w kierunku ogrodu różanego który o tej porze ma naprawdę dużo do zaoferowania. Kwitnienie dużych krzewów jaśminowców też nie przechodzi niezauważalnie, szczególnie że krzewy ulokowane są na trasach wiodących do innych części ogrodu. No i rabaty pełne bylin które tak jak irysy czy peonie w czerwcu są w fazie kwitnienia.




Lipiec.
W lipcu oranżeria kusi pierwszymi kwitnącymi pnączami i kwiatami jednorocznymi. Ogród wkoło dworu zastyga w zieleni za to oazą koloru pozostają rabaty które dalej prezentują się najpiękniej bo większość rosnących na nich roślin jest teraz w pełni rozkwitu.





Sierpień.
Wokoło dworu powtarzają kwitnienie róże oraz zaczynają kwitnąć budleje. To też najlepszy czas w oranżerii bo w pełni krasy są wtedy pnącza. Ogród obsypuje się powoli owocami. A na pierwszy plan wychodzą trawy i kwiaty jednoroczne które zdążyły się na tyle rozrosnąć i zakwitnąć że przyciągają wzrok i masy kolorowych motyli. Mocnym akcentem są też łany nawłoci.



Jesień
Wrzesień to kontynuacja sierpniowego zestawu. Na rabatach dominują rozchodniki, astry i trawy.

Październik.
To czas najpiękniejszego przebarwiania się liści. Ogród mieni się kolorami żółto złotymi z domieszką czerwieni. To najlepszy czas na spacer w kierunku stawów i patrzenie na perspektywę parku w różnych odcieniach jesienni. To też czas owoców na ozdobnych jabłoniach, różach i głogach. Jednym słowem robi się bardzo kolorowo. Kiedy jesień jest słoneczna i ciepła październik w Moczarowisku emanuje niesamowitym urokiem.







Listopad
Listopad to okres kiedy ogród zmienia kolory na zgniłe zielenie, kaki i beż zeschłych traw. Na ziemi leży kołderka z przeróżnych opadłych liści. Po całym sezonie znowu odsłaniają swoją masywną budowę drzewa. Na pierwszy plan wychodzą rośliny zimozielone które teraz prezentują się najpiękniej. Rabaty zdominowane są przez uschłe pędy bylin które okazjonalnie ozdabia szron. Osobiście bardzo lubię różne odcienie zgniłej zieleni to też lubię Moczarowisko o tej porze. Kiedy opadają liście ogród znowu nabiera lekkości a koloru dodają wiszące jeszcze na krzewach owoce i nasiona lub pędy i kora przeróżnych drzew pełne mchów i porostów.



A mgliste poranki i dni dodają mrocznego smaczku całości.


10 komentarzy:

  1. Piękne te pory roku u Ciebie, dużo się dzieje w każdym miesiącu i w każdym jest co podziwiać.
    Chyba najbardziej mnie urzekł szpaler róż, bzów i jesienne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia cudownego ogrodu. Na prawdę zazdroszczę takich widoków

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne, kojące obrazy. To jak spełniony sen o ogrodzie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne miejsce, przepiękne zdjęcia, pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastycznie, ty szczęściaro... nigdzie bym nie musiała jeździć, niczego szukać, gdybym mieszkała na Moczarach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała prezentacja, wspaniałe zdjęcia ... niemniej wyobrażam sobie (a może i nie) ile pracy wymaga utrzymanie tak obszernego ogrodu w ryzach.
    Gratuluję z całego serca - jolanda

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze!!!
    Talibra ten szpaler róż w pełnym rozkwicie jest naprawdę nagrodą za ciężką pracę jaką wkładam utrzymanie tych róż i ich pielęgnację. Bzy na szczęście nie wymagają tyle pracy a okalają całą wyspę więc w maju jest tam jak w bzowym raju ;)
    Jak chodzi o "zazdroszczenie widoków" to mam nadzieję że chętni będą mogli mnie kiedyś odwiedzić, ustalę jakiś termin (maj/czerwiec?) na ogrodowe spotkanie. Ogród jest gigantyczny i nie jest idealny, łatwo można go zapuścić, wymyka się spod kontroli, wymaga ogromu pracy. Dlatego często mam przyjemność oglądać ogród na własnych zdjęciach ;) bo w sezonie ciężko usiąść i się nim nacieszyć. Pisałam już o tym, więc widoki fajne ale pracy mi chyba nie zazdrościcie ;D
    Waldemarze bardzo mi miło że mój ogród może być dla kogoś inspiracją. Sama ciągle eksperymentuje, popełniam błędy potem zmieniam i poprawiam. Życzę Wam powodzenia w zakładaniu ogrodu marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapiera dech o każdej porze roku. Warto pracować dla takiego piękna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie... i piękne zdjęcia:) Z przyjemnością odbyłam z Tobą ten wirtualny spacer.

    OdpowiedzUsuń