poniedziałek, 7 marca 2011

Ogród Południowy

Ogród zwany Południowym rozciąga się za dworem od jego południowej ściany, stąd wywodzi się jego nazwa. Składa się z tarasu południowego który jest jakby skarpą i oka trawnika który jest obniżony w stosunku do dworu. Z tarasu na trawnik prowadzą schodki. Środkowe z nich otacza altana.
Taras południowy to obszar zdominowany przez wielkiego jesiona wyniosłego i winorośl która szczelnie oplata ścianę domu. Znajduje się tu również piękna wielka thuja o lejących się w dół gałęziach. Z pewnością była to kiedyś najpiękniejsza część ogrodu, świadczą o tym pozostałości drobnej architektury czyli schodki, obniżony ogród (teraz trawnik) i żywopłot grabowy który otacza ogród od południa i wschodu. Niestety nieprzycinany żywopłot urósł niemiłosiernie odcinając od ogrodu światło. Na końcu trawnika rosną liczne wielkie jesiony, które zacieniają resztkę światła, oraz kilka sosen. W sumie muszę z żalem powiedzieć że jest to teraz ogród trudny i niewdzięczny. Ilość włożonej w niego pracy nie przekłada się na jego urodę. Oprócz tarasu tonie w cieniu a rośliny rosną dość niechętnie.
Mimo to, tu znajduje się sporo ładnych krzewów w tym azalie, i leszczyny o powyginanych pędach oraz piękna wiśnia piłkowana, są to młode nasadzenia nie przekraczające swym wiekiem 10 lat. W 2009 roku ogród przeszedł lekki lifting. Oko trawnika obsadzone zostało krzewami w tym dużą ilością iglaków. Na tarasie powstały nowe nasadzenia z krzewów, oraz zniknęły rachityczne już rabaty bylinowe.
Po zmianach ogród potrzebuje jeszcze kilku poprawek i czasu by dojrzał i ładnie wypełnił nowymi nasadzeniami.
Taras, w tle altana porośnięta starą różą
Image and video hosting by TinyPic
jesion jak noga słoniowa
Image and video hosting by TinyPic
Azalie
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

ostałe rabaty, wzdłuż ścieżki na tarasie.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Wierzba Sekka
Image and video hosting by TinyPic

Z końca ogrodu
Image and video hosting by TinyPic

stare krzewy na trawniku
Image and video hosting by TinyPic

I jedyna trawa o delikatnych kłosach która toleruje sąsiedztwo sosen i jesionów na końcu ogrodu.
Image and video hosting by TinyPic

piątek, 4 marca 2011

W stronę słońca i kwiatów - Rabata nad Podkową

Kończąc spacer po Ogrodzie Zachodnim docierany do najbardziej słonecznej jego części. To tu mogłam w pełni zrealizować swoje marzenie o wielkiej rabacie bylinowej. Z racji parkowego charakteru, większość przestrzeni w bezpośrednim sąsiedztwie dworu jest zacieniona przynajmniej przez pół dnia. W takich warunkach byliny rosą wiotkie lub kwitną mniej obficie. Z racji mojej wielkiej sympatii do kwiatów i rosnącej kolekcji "niedoświetlonych nieszczęśników", powstała długa na prawie 40 metrów rabata. Znalazło na niej miejsce 55 rodzaji bylin w kilku odmianach. To jedno z moich ulubionych miejsc w ogrodzie, ściana kwiatów, wokół których uwija się mnóstwo owadów, a za nimi pas szuwarów, tafla wody i ściana drzew rosnących na wyspie. Rabata została skomponowana w taki sposób by zachowywać walory przez większość okresu wegetacyjnego. Zeszłej jesieni uzupełniłam nasadzenie o wczesnowiosenne rośliny cebulowe. Do tej pory spektakl zaczynał się w maju kwitnieniem wysokich ozdobnych fiołków i orlików by skończyć w listopadzie późnymi astrami i chryzantemami. We wczesnym okresie maj-czerwiec na rabacie dominuje błękit, fiolet i żółty by z czasem zmienić się na fiolet i róż z domieszką kolorów ceglastych.
Żałuje że nie mam obiektywu który umożliwiłby objęcie całego założenia na jednym zdjęciu...

Czerwiec
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Odsłona lipcowa
Image and video hosting by TinyPic


Niecierpek samosiejka ale tak urocza że pozwoliłam mu zakłócać kompozycję.
Image and video hosting by TinyPic

Sierpniowy Kłosowiec
Image and video hosting by TinyPic

Widok na kompozycje w październiku
Image and video hosting by TinyPic


Widok listopadowy
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 3 marca 2011

Alejka do powozowni

Dziś takie małe co nie co, czyli w sumie droga do kolejnych ogrodów. Tym traktem, dawniej sprzed dworu skręcając w lewo można było dojechać do powozowni jak i kierując się na zachód do mostu na rzece i dalej na stawy. Szlak, kiedyś mocno użytkowany, dziś jest trasą spacerową wiodącą do najodleglejszej części ogrodu zachodniego czyli Rabaty nad Podkową ale też do Ogrodu Południowego lub do Oranżerii. Z racji zmiany charakteru alejka, została obsadzona krzewami ozdobnymi które miały tworzyć kwitnący o różnych porach roku barwny żywopłot. I tak na trasie pojawiły się lilaki w odmianach, jaśminowiec, kaliny, złotlin, forsycja, derenie. Rośnie tam nawet stara wiśnia z której pożytek mają tylko ptaki.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Pod ścianą dworu znajduje się przestrzeń zarezerwowana dla prostych odmian irysów, moich ulubionych kwiatów.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


W sumie to głupie by tworzyć żywopłot od strony malowniczej wody, ale niestety pomiędzy zachodnią ścianą dworu a brzegiem Podkowy zbudowany został basen, nie dla ludzi a dla ryb. Długi na 25 metrów i szeroki na 6, oszpecił znacząco tą część ogrodu. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... basen ten umocnił skarpę na której stoi dwór i zatrzymał naturalny proces osuwania się gruntu w kierunku wody, który tym samym powodował osuwanie się ściany dworu.
Tak więc z braku możliwości rozebrania szkaradztwa powstawały rozliczne plany zagospodarowania. Rozważany był: basen do pływania (droga inwestycja przy takiej powierzchni a kto by pływał? ), fontanna z nenufarami (głupio tak zaraz obok naturalnego zbiornika), garaż (trochę mało wygodny) aż powstał wielki wybieg dla psów wraz z kojcami. By zasłonić część basenu a przy okazji zadaszyć kojce skonstruowane zostały "zielone dachy" na których można swobodnie uprawiać kwiaty.
Te dachy są bardzo fajnym rozwiązaniem, chroniącym futrzaki od upału w lecie.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
Nasturcje, które na tym zdjęciu kojarzą mi się z grupką ciekawskich panienek oglądających z zainteresowaniem jakąś scenę.
Image and video hosting by TinyPic

Obok basenu, który traktuje jako wyjątkową osobliwość ogrodu ( w stylu krasnala, co gdzie by nie stał i jaki by nie był to i tak zawsze nie pasuje ) znajduje się stary i niepotrzebny słup. Pewnie dawno by już zniknął z krajobrazu, gdyby nie fakt że tak fantastycznie udaje się na nim kobea. Pnącze to co roku wspina się na niego na wysokość ponad 11 metrów i kwitnie bez opamiętania.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

środa, 2 marca 2011

A jak nie chcemy za wodę i w knieje ..... Ogród zachodni ciąg dalszy.

Z wyspy możemy powrócić do bardziej uporządkowanej przestrzeni dwiema drogami albo przez mostek albo przesmykiem. Więcej, możemy w ogóle nie pokonywać przeprawy i pozostać w pobliżu zabudowań i domu.
Tak więc na drodze do mostu po lewej i prawej stronie znajdują się rabaty z cieniolubnymi roślinami. Zaczynając od lewej nad brzegiem wody znajduje się raba skarpa, to długie na 20 metrów nasadzenie bylinowe z domieszką krzewów i drzew. Rabata powstała w 2005 roku, a wszystko zaczęło się od pewnej płaczącej wierzby która została zasadzona nad wodą. Pod tą wierzbą (wtedy jeszcze malutką) na wyraźną prośbę starszyzny miała stanąć ławka z której możliwa byłaby kontemplacja lustra wody znajdującej się u stup wierzby Podkowy. Problem polegał jedynie na tym, że by do owej ławeczki się dostać trzeba było brodzić po uszy w bujnych pokrzywach. Koszenie tej agresywnej uprawy było dość trudne z racji nachylenia terenu w kierunku wody toteż postanowiłam rozprawić się z pokrzywą na rzecz bardziej przyjaznych w obyciu roślin. Od czasu założenia rabaty rośliny na niej rosnące zmieniały się stopniowo na takie którym cień jest zdecydowanie miły. Tak w końcu powstała kompozycja w której dominują rośliny wczesnowiosenne. To tu kwitną najpiękniejsze ciemierniki, łany przebiśniegów, oczary, prymule, przylaszczki i konwalie. Tak więc jak każde miejsce w ogrodzie, które ma inny "czas świetności" na skarpę biega się wczesną wiosną a wręcz już zimą.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

zimowity i ławeczka pod wierzbą
Image and video hosting by TinyPic
Widok z rabaty na dom
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

rabata w odsłonie kwietniowej
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Po drugiej stronie od mostku czyli z prawej, znajduje się kolekcja host pod starym złamanym w połowie kasztanowcem, a następnie obszar zwany tarasami spichrza. Bo faktycznie ta część ogrodu przylega do zabytkowego spichlerza. Na niej również z racji położenia pod koronami drzew dominują rośliny cieniolubne. Ścieżka do tarasów jest obsadzona ciemiernikami różnych typów, a same "tarasy" to miejsce naparstnic, świecznicy, tawułek, jasnot, orlików, tojadu, brunei i licznych paproci. To miejsce ciągle jeszcze się zmienia, coś dodaje, coś przesadzam.
Za nim rozciąga się ciągle dzika część ogrodu pod wielkimi Jesionami wyniosłymi. Te jesiony to prawdziwe giganty o obwodach pni ponad 5 metrów i statusie pomników przyrody. Nazywamy je pieszczotliwie "Trzy siostry" chciałaby kiedyś zrobić pod nimi ogród leśny pełny paproci ale to dopiero plany.
Wspólny mianownik dla rabaty skarpy jak i tarasów spichrza to nie tylko usytuowanie wzdłuż kanału Podkowy ale też nagromadzenie egzotycznych rarytasów. To tu rośnie Gurecznik, Fortegilla, Oczary, Kielichowiec, Kasztan Jadalny jaki i Guzikowiec oraz żółta budleja.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 1 marca 2011

Bezludna Wyspa i podbój "dzikiego zachodu". Ogród Zachodni

Poruszając się po mapie terenu przekraczamy kolejne granice. Kolejnym ogrodem który czeka tuż za rogiem to Ogród Zachodni. W przeciwieństwie do poprzedniego nie jest tak jednorodny, w sumie nawet nie posiada jako takiego trawnika i pojawiają się w nim rabaty bylinowe.
Ale zacznijmy po kolei. Spod domu idąc prosto przed siebie, mijając wiekowy kasztanowiec biały a obok niego spichlerz, natrafiamy na pierwszą wodę Moczarowego ogrodu czyli staw Podkowę. Staw ten to efektowne starorzecze, składające się z dwóch szerszych oczek połączonych 12 metrowej szerokości kanałem. Czyli całkiem spory zbiornik o bagiennym charakterze okalający całkiem spory kawałek ziemi zwany wyspą. Wyspa to tak naprawdę półwysep połączony wąskim przesmykiem z lądem, a od drugiego jej brzegu okolony korytem rzeki. Dawniej wyspa mieściła park dworski (co również widnieje na starej mapie) Niestety park ten nie dotrwał do czasów mojej pamięci (postaram się kiedyś opisać jego historię) Na wyspie ostało się jednak kilka starych okazów pięknych drzew, jesiony, lipy, świerk, i piękny kasztanowiec zwany "księżniczką"
W 1997 roku jako pierwszą swoją działalność ogrodniczą zabrałam się za przywrócenie dawnego charakteru tego miejsca. I tak wyspa która wtedy przypominała jałowy step w centralnej swojej części, została wzbogacona o liczne krzewy bzów lilaków i drzew w tym grabów, lip, brzóz, kasztanowców. Z czasem dosadzone zostały też sosny czarne, buki, wiąz i jawor oliwnik oraz na końcu wyrośnięty dąb o imieniu Bruno na cześć mojej obrony pracy magisterskiej.
Rośliny rosły z początku bardzo słabo i niechętnie, długo kolonizując niekorzystny i suchy grunt aż do momentu kiedy wszystko po prostu wystrzeliło w górę.
Na środku wyspy stoi też wiatka z długim stołem wokół którego czasem organizowane są różne imprezy ogrodowe. Za wyspą rozciąga się widok na stawy i istny dziki zachód gdzie króluje bujność przyrody i nieposkromiona zieloność. Tak więc wyspa i rosnący na niej młody park to ostatni bastion ogrodu przed rozległymi obszarami naturalnego krajobrazu. Zresztą często i sama wyspa wymyka mi się spod kontroli i zarasta bujnie po pas różnymi gatunkami traw, zółtymi dziewannami i nawłocią, niebiesko kwitnącą cykorią i białym krwawnikiem, tworząc wielką barwną łąkę kwietną....aż szkoda ją kosić.

Widok ogólny od stawu
Image and video hosting by TinyPic
Zejście do mostku i widok na ogród północny z mostku
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

mostek
Image and video hosting by TinyPic

wyspa
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

szpaler bzowy
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

przesmyk
Image and video hosting by TinyPic