piątek, 11 marca 2011

Ogród pod lupą czyli marcowe poszukiwanie wiosny.

Czas skończyć spacery i przyjrzeć się ogrodowi tu i teraz!
Czas biegnie do przodu, mamy marzec i marcową wojnę zimy z wiosną. Dziś wydaje mi się że wiosna wzięła górę w tym starciu. Ciepły wiatr przygnał deszczowe chmury, ale też co jakiś czas wychodziło słońce a temperatura podskoczyła ponad 10 kreskę.
To była męcząca zima, zaczęła się co prawda obiecująco dla ogrodu dużą ilością śniegu który pięknie wszystko zabezpieczył. W styczniu kiedy śnieg się stopił wyszły spod niego rośliny nietknięte i świeżutkie, aż miło było na nie patrzeć. Ale luty już nie był taki fajny. Najpierw ciepło a potem -10 do -21 ze znikomą ilością śniegu. Ogrodnicy nie lubią takiej pogody. Po tej huśtawce rośliny wyglądają kiepsko, szczególnie rozety niektórych bylin. To co zdążyło się wybudzić przy łagodnej zimie potem po prostu zmarzło.
Teraz resztki śniegu i lodu topnieją w oczach, a ogród powoli budzi się do życia. Jest teraz bardziej nieśmiały po niefortunnych doświadczeniach ostatnich tygodni, ale życie chce toczyć się dalej.
Ciekawe czy to już ostatni śnieg tej zimy?
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Pierwsze kwiaty, za to właśnie kocham oczary! Jak co roku inaugurują sezon.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


Przebiśniegi trochę się martwiłam o nie kiedy złapał mróz a one już zdążyły wykiełkować
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Nic nas nie powstyma!!! Siła z jaką rośliny cebulowe dążą do światła i życia zawsze mnie zachwycała! to się nazywa przebojowość. W zderzeniu z krokusami ten żelaźniak, mimo swojej nazwy, nie miał szans.
Image and video hosting by TinyPic
Irysy
Image and video hosting by TinyPic

Rozchodnik też się budzi.
Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 10 marca 2011

Stawy

Na zakończenie rozpoznania terenu, wycieczka na zachód za rzekę. Tam co prawda nie ma już ogrodu stworzonego ręką człowieka ale jest ogród jaki tworzy sama natura.
Czasem się zastanawiam że te naturalne piękno jest najdoskonalszą kompozycją. Wysokie pasma trzcin i pałki wodnej, zaglądające w tafle wody wierzby i turzyce o ostrych liściach, wszystko takie harmonijne i poukładane.
W ogrodach tworzonych ręką ludzką często zdarzają się pomyłki i "zgrzyty kompozycji" a tu wszystko gładko przechodzi jedno w drugie szerokimi plamami zieleni. Pozornie tak zieloność jest dość jednorodna ale w rzeczywistości to wielkie bogactwo kolorów i form, trzeba się tylko pochylić...

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

rzęsa
Image and video hosting by TinyPic

Piszę o tym miejscu bo wiem że chętnie wybieram się tam na wyprawy z aparatem i zawsze z tych wycieczek wracam z upolowaną fajną fotką.
Jest to też miejsce bardzo dyskretnych działań ogrodowych. Na groblach rosną drzewa które tworzą pasy wiatrochronne, tymi drzewami czasem, też trzeba się zajmować. Ponieważ są to zazwyczaj zabiegi dość nietypowe to powstają z tego ciekawe historie jakimi warto się dzielić.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

środa, 9 marca 2011

Woda, woda i jeszcze raz woda czyli największy skarb ogrodu

No własnie, bez wody nie byłoby Moczarowego Ogrodu!
To dzięki przepływającej rzece i licznym stawom, na terenie jest dobra i żyzna ziemia a wilgoć pozwala tak dynamicznie rozwijać się wszystkim roślinom. No i woda dodaje uroku, nie tylko tym że jest, ale także sprowadzając do ogrodu mnóstwo zwierzaków, owadów i ptaków.
No i tu pozwolę sobie wrócić do tematu, opisywanej wcześniej, Podkowy. Podkowa jest takim naszym przydomowym "oczkiem wodnym" To staw naprawdę magiczny, nie tylko ze względu na fakt bycia starorzeczem.
Na słonecznym południowym brzegu znajduje się półka z roślinami strefy bagiennej, na którą przemycam co jakiś czas, jakąś odmianę ozdobną trzciny lub pałki wodnej (z różnym skutkiem ) Na wodzie królują grążele żółte, przeniesione kiedyś z innego stawu, oraz lilie wodne, starych odmian. Z racji żyznego, mulistego dna rosną bardzo bujnie i obawiam się że niedługo będę z nimi walczć, by nie zarosły całej tafli wody.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Kosaćce żółte, niestety przysmak piżmaków.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Kanał łączący obie części stawu jest malowniczo ukryty wśród drzew i krzewów.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


Drugi kraniec stawu to strefa cienia i ulubione miejsce wydr. Mają tu norę w wypróchniałym pniu lipy. Nocami słychać jak się nawołują a czasem nawet można je zobaczyć, bo zdaje się że przestaliśmy im przeszkadzać. Te sympatyczne stworzenia zjadły większość ryb ze stawu, więc można śmiało powiedzieć że ryb w moim oczku wodnym trzymać się nie da.

Image and video hosting by TinyPic

Mimo że ryb nie ma od jakiegoś czasu to staw tętni życiem.
To ulubione miejsce kumaków i żab, oraz zaskrońcy. W porze wiosennej do stawu ściągają ropuchy i grzebiuszki a latem tabuny różnych ważek.

Image and video hosting by TinyPic

No i na koniec ptaki, w szczególności kaczuchy.
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 8 marca 2011

Oranżeria

Spacer po różnych zakątkach Moczarowego ogrodu, dobiega powoli końca. Czas teraz na najbardziej wysunięty na południe cypel ogrodu. Tym cyplem jest oranżeria i ogród wokoło niej. Całość powstała bardzo niedawno bo w zeszłym roku, na obszarze starych zniszczonych szklarni z których jedna została przeznaczona do remontu. Miejsce to do 2010 roku raczej straszyło swoim wyglądem, a teraz jest jednym z chętniej odwiedzanych części ogrodu. O metamorfozie tego terenu mam ochotę napisać więcej, ale pozostawię sobie to na później, skupiając się teraz na efektach zeszłorocznych prac.
Oranżeria sama w sobie to wielka budowla długa na 25 metrów i szeroka na 10. To takie magiczne miejsce do skracania zimy i wydłużania lata. O ile świeci słońce ten nieogrzewany budynek nagrzewa się do 25 stopni nawet w lutym. To pozwala w zupełnie komfortowych warunkach napić się ciepłej herbaty lub kawy z pianką z widokiem na okolicę, kiedy za oknem leży jeszcze śnieg.
Image and video hosting by TinyPic

Początek listopada
Image and video hosting by TinyPic

Oczywiście najlepszym okresem na spędzanie tu czasu to deszczowe dni letnie kiedy w ogrodzie nie ma co robić, na spacer trudno się wypulić, a tu sucho, ciepło i zielono.
Specjalnie w oranżerii pozostawione zostały otwory w nawierzchni by mogły z nich swobodnie wyrastać pnącza.

I najprzyjemniejszy okres, kiedy wszystko w środku i na zewnątrz jest zielone.
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Rdzennie rósł tu chmiel i winorośl, ale by było ciekawiej dosadzone zostały glicynie w dwóch kolorach, milin i mnóstwo jednorocznych pnączy kwitnących. To zdecydowanie miejsce sezonowych roślin i myślę że co roku skład będzie ulegał licznym zmianom. W zeszłym roku królowały kobea, mina i tunbergia a w tym roku z pewnością ten zestaw znacząco się rozszerzy.
Kobea
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Wilec
Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
tunbergia
Image and video hosting by TinyPic

Ogród oranżerii to nic innego jak rabaty bylinowe ciągnące się wzdłuż i patio z którego jest wejście do cieplarni.
Patio w tym roku będzie dopiero aranżowane od podstaw, a jedyne co na nim obecnie rośnie to dwa drzewa, olszyna czarna i katalpa.
Z racji młodego wieku tego założenia trudno mi je oceniać, ale wydaje się, mieć duży potencjał. Rabaty są dość pokaźnych rozmiarów gdyż ciągną się wzdłuż całej oranżerii i patio by kończyć swój bieg wraz z zakrętem drogi wzdłuż której są usytuowane budynki. Ich łączna długość to 63 metry a szerokość to 2,5 metra. Starsza z nich o długości 32 metrów mieści ponad 1000 roślin, 70 rodzajów, w większość bylin, roślin cebulowych jak i krzewów. Są one ułożone sporymi grupami wzdłuż budynku tak by siedząc w oranżerii można było podziwiać ich wygląd.
Ta rabata będzie jedną z najsłoneczniejszych w ogrodzie (nawet bardziej niż jej koleżanka znad Podkowy)o południowej wystawie, usytuowanej w taki sposób że przez cały rok nic jej nie ocienia.
Na wizualne efekty tego założenia trzeba poczekać do lata ale myślę że jest na co.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic
Rdest
Image and video hosting by TinyPic
Ostrygonowiec
Image and video hosting by TinyPic